„Backdoor access” – bat na przestępców czy na obywateli?

Prokurator generalny USA William Barr i inni jego zachodni koledzy wzywają szefów Facebooka, aby zapewnili ich rządom tzw. „tylny dostęp” (ang. backdoor access) do zaszyfrowanych platform komunikacyjnych, z których codziennie korzystają setki milionów ludzi na całym świecie.

W liście otwartym do prezesa Facebooka Marka Zuckerberga, Barr, a także jego brytyjski i australijski koledzy tłumaczą, że dostępu do zaszyfrowanych aplikacji jest organom ścigania niezbędny, prosząc jednocześnie firmę o przekazanie kodów dostępowych do prywatnej komunikacji 300 milionów codziennych użytkowników WhatsApp oraz 1,5 miliarda użytkowników, którzy codziennie logują się na Facebooku. „Firmy nie powinny projektować swoich systemów w sposób,  wykluczający jakąkolwiek formę dostępu do przekazywanych za ich pomocą, treści. Dostęp do nich potrzebny jest choćby w celu zapobiegania najpoważniejszym przestępstwom lub podczas prowadzenia dochodzeń w sprawach tych przestępstw” - napisali urzędnicy. Chociaż WhatsApp, messenger będący własnością Facebooka, jest już chroniony szyfrowaniem typu end-to-end, to wspomniany list otwarty może wywrzeć nacisk na firmę, aby ta opóźniła wdrożenie funkcji, zapobiegającym stosowanie podsłuchów, podobnych do podsłuchu telefonicznego, na innych swoich platformach czatowych Facebook Messenger i Instagram Direct.

I chociaż prokuratorzy uzasadniają swoją prośbę potrzebą walki z przestępczością i terroryzmem, to zwolennicy prywatności ostrzegają, że ruch ten może poważnie zaszkodzić, a nawet „zniszczyć”,  prywatne komunikowanie się online i wzmocnić ingerencję rządów w sferę społeczną dzięki, uzyskanej w ten sposób ogromnej łatwości, pozbawionego nadzoru, szpiegowania obywateli. Informator (whistblower) Agencji Bezpieczeństwa Narodowego (NSA), Edward Snowden - który w 2013 roku, ujawnił materiały niejawne na temat programów masowej inwigilacji stosowanej przez tę Agencję - zrzucił ministrom, że „tego typu działania mogą być największym naruszeniem prywatności w historii”. Z kolei Glenn Greenwald z „Intercept” wezwał amerykańskich konserwatystów, którzy kiedyś „dopingowali objawienie Snowdena”, aby wypowiedzieli się przeciwko temu posunięciu, które, jak powiedział, jest „próbą zniszczenia prywatności i oddania w ręce władz, bezprecedensowej możliwości szpiegowania” (wypowiedź z 3 października 2019).

Cytowany list otwarty nie jest pierwszym krokiem Departamentu Sprawiedliwości USA przeciwko szyfrowaniu informacji przekazywanych z wykorzystaniem Internetu. W lipcu br., Barr wezwał firmy technologiczne - wymieniając również nazwę WhatsApp - do zniesienia ochrony i  zapewnienia organom ścigania dostępu do transmisji. realizowanych za pomocą ich komunikatorów. Tezy te powtórzył wkrótce dyrektor FBI Christopher Wray, który powiedział, że „podziela obawy Barra”.

Dążenia Departamentu Sprawiedliwości USA, związane z dostępem „tylnymi drzwiami” do zaszyfrowanych aplikacji internetowych, znacznie wyprzedzają czasy administracji D. Trumpa. Były dyrektor FBI James Comey (za prezydentury B. Obamy) wielokrotnie opowiadał się za tym rozwiązaniem i próbował zmusić giganta technologicznego Apple do odblokowania iPhone'a osoby podejrzanej o terroryzm w San Bernardino w 2015 roku. Wtedy zakończyło się jednak tym, że Apple odmówił przekazania kodów dostępowych, a FBI uzyskało dostęp do podejrzanego iPhona, płacąc za tę usługę izraelskiej firmie.

W podobnym duchu wypowiadają się szefowie wywiadów „Five Eyes”[1], którzy domagają się dostępu do „tylnych drzwi” zaszyfrowanych aplikacji, wykorzystywanych do przesyłania wiadomości online argumentując, że tzw. firmy Big Tech powinny porzucić prywatność użytkowników na rzecz zwalczania terroryzmu, czy pornografii dziecięcej.
W oficjalnym oświadczeniu wydanym 30 lipca br., po corocznym dwudniowym szczycie bezpieczeństwa w Londynie, dyrektorzy agencji wywiadowczych z USA, Wielkiej Brytanii, Kanady, Australii oraz Nowa Zelandia (tzw. Five Eyes) stwierdzili, że „Firmy technologiczne powinny uwzględniać podczas projektowania swoich zaszyfrowanych produktów i usług mechanizmy, dzięki którym rządy, działając zgodnie ze swoimi uprawnieniami, mogą uzyskać dostęp do danych”.

__________

Źródła: nytimes.com, guardian.co.uk, rt.com

 

[1] „Five Eyes” - Sojusz „Pięcioro Oczu”, to tajne porozumienie wywiadowcze zawarte wkrótce po zakończeniu II Wojny Światowej, 5 marca 1946 roku. Początkowo dotyczyło ono służb: amerykańskiej (NSA – National Security Agency) i angielskiej (GCHQ – Government Communications Headquarters). W 1948 roku do współpracy przyłączyły się służby kanadyjskie (CSEC – Communications Security Establishment Canada), a w 1956 roku – nowozelandzkie (GCSB – Government Communications Security Bureau) oraz australijskie (DSD – Defence Signals Directorate). Pierwsza informacja o istnieniu UKUSA Agreement pojawiła się w 2005 roku. Oficjalnie zaś, umowę o zawarciu sojuszu potwierdzono pięć lat później w informacji Archiwum Narodowego Wielkiej Brytanii. W ramach tego porozumienia funkcjonuje ECHELON – globalna sieć rozpoznania telekomunikacyjnego (COMINT) obejmująca przechwytywanie, gromadzenie i analizę sygnałów w światowych systemach telekomunikacyjnych. Program  ECHELON został stworzony w końcu lat 60-tych w celu monitorowania środków łączności wojskowej i dyplomatycznej ZSRR i państw bloku wschodniego. Formalnie program ten zaczął funkcjonować od 1971 r. W końcu XX wieku system globalnego rozpoznania telekomunikacyjnego stworzony w ramach ECHELONU ewoluował poza swoje wojskowe i dyplomatyczne przeznaczenie i wg ocen ekspertów stał się również … globalnym systemem przechwytywania prywatnej i komercyjnej łączności.