Problemy niemieckiego giganta farmaceutycznego

Na walnym zgromadzeniu akcjonariuszy Bayera tylko 44,5 proc. udzieliło absolutorium szefowi zarządu koncernu. To ewenement w historii koncernów notowanych w DAX (główny indeks niemieckiej giełdy papierów wartościowych). Akcjonariusze są rozsierdzeni, bo ich akcje w ciągu roku straciły prawie 40 proc. wartości. Spadek kursu nastąpił po przejęciu przez Bayera amerykańskiego koncernu Monsanto i po dwóch przegranych sprawach w USA o milionowe odszkodowania dla ludzi, którzy przez wiele lat stosowali sztandarowy produkt Monsanto, owadobójczy środek glifosat i zachorowali na raka. Na Bayera czeka obecnie w USA ponad 13 tys. podobnych spraw. Przedstawiciele zrzeszeń akcjonariuszy zarzucali menedżerom Bayera, że błędnie ocenili ryzyka związane z przejęciem Monsanto. Rzecznicy funduszy sytuację określali mianem "katastrofy". Obrońca praw akcjonariuszy stwierdził, że "hańbą jest, jak koncern w tak szybkim czasie stracił wartość i reputację". Za czasów poprzedniego zarządu Bayer stał się najcenniejszym niemieckim koncernem, a od tego czasu wartość jego akcji spadła o połowę.

Szef zarządu Bayera Werner Baumann przez prawie godzinę próbował wyjaśniać, dlaczego słuszną decyzją było zakupienie amerykańskiego koncernu Monsanto za 63 mld dolarów. Powtarzał znane już argumenty, że zakup Monsanto był słuszny od strony strategicznej, a glifosat, jeśli jest używany zgodnie z instrukcją, jest bezpiecznym środkiem i wskazywał przy tym na ponad 100 prac badawczych, które mają to potwierdzać.

- W następstwie przejęcia Monsanto Bayer jest dziś wiodącym przedsiębiorstwem w dziedzinie agrarnej - przekonywał Baumann. Bayer i Monsanto perfekcyjnie się uzupełniają, czy chodzi o materiał siewny, ochronę roślin, biotechnologie, technologię genetyczną czy ucyfrowienie rolnictwa. Wkrótce odczujemy to także finansowo - obiecywał menedżer, wskazując na oczekiwany efekty synergii rzędu miliarda euro od roku 2022.

Nie przekonało to jednak akcjonariuszy, którzy nie udzielili zarządowi absolutorium. Fakt ten nie ma żadnych bezpośrednich konsekwencji prawnych. Ogromny jest jednak uszczerbek wizerunkowy i zainicjuje on z pewnością debatę o tym, czy koncernem kierują właściwi ludzie. Warto przypomnieć, że za czasów poprzedniego zarządu Bayer stał się najcenniejszym niemieckim koncernem, a od tego czasu wartość jego akcji spadła o połowę.

__________

Źródło: Deutsche Welle