Wielkie holdingi realizują w Polsce agresywną optymalizację podatkową

Wnioski z rozmowy A. Kiełbasińskiego (Wyborcza.Biz) z prof. Dominikiem Gajewskim, dyrektorem Centrum Analiz i Studiów Podatkowych SGH - 15.02.2016

  1. Polski budżet traci nawet 46 mld zł rocznie z powodu unikania podatku CIT przez korporacje (na podstawie raportu przygotowanego na zlecenie Komisji Europejskiej). Skala tego zjawiska - co potwierdzają niezależni międzynarodowi eksperci - osiągnęła w Polsce tak duży wymiar, że nie tylko zagraża interesom budżetowym, ale także wpływa negatywnie na pozycję polskich małych i średnich przedsiębiorstw. Taka sytuacja może w sposób zasadniczy obniżać rozwój państwa.
  1. Unikanie CIT stosowane przez holdingi międzynarodowe dotyka zdecydowaną większość państw UE. Komisja Europejska uznała zjawisko unikania CIT za jeden z poważniejszych problemów podatkowych. Niestety, jak dotąd nie zostały podjęte żadne realne działania, które by skutecznie przeciwdziałały temu zjawisku. Obecnie proponowane są jedynie ogólne założenia, nad którymi będą prowadzone dyskusje. To oznacza, że państwa członkowskie są zmuszone podjąć swoją wewnątrzkrajową politykę w tym zakresie.
  1. Polska jest w szczególnej sytuacji, bo tu międzynarodowe holdingi realizują agresywną optymalizację opodatkowania CIT. Skutkiem tego są straty budżetu państwa szacowane na 30-46 mld zł rocznie. To najwięcej w Europie. A jednocześnie nie widać przemyślanej, długofalowej strategii państwa przeciwdziałającej temu zjawisku.
  1. Holdingi, które agresywnie optymalizują opodatkowanie CIT, oszczędności z tego tytułu przeznaczają nie tylko na transfer za granicę do spółki dominującej, ale oszczędności zaczynają być wykorzystywane do nieuczciwej konkurencji na polskim rynku. Dzięki nim wielkie korporacje mogą łatwiej zwalczać konkurencję polskich małych i średnich firm. Można to zobrazować przykładem - międzynarodowy holding, który uzyska oszczędności podatkowe, przeznacza je na walkę ze swoją konkurencją w postaci np. stosowania cen dumpingowych. "Oszczędności podatkowe", np. 10 mln zł rocznie, zostają przeznaczone na strategię, która polega na sprzedaży produktów lub usług poniżej kosztu wytworzenia. W ten sposób podmioty konkurencyjne są bez szans.
  1. Sztucznie zaniżona cena niszczy konkurencję. Poszkodowane są zarówno zagraniczne holdingi, które nie stosują agresywnej optymalizacji opodatkowania, jak i polski mały i średni przedsiębiorca. Jednak skutki dla tych podmiotów są różne. Zagraniczne holdingi, które nie chciały agresywnie optymalizować, zmieniają strategię na skutek nieuczciwej konkurencji. Uznają, że nie są w stanie konkurować z holdingami optymalizującymi opodatkowanie. I zaczynają robić to samo, gdyż poniekąd zostają do tego zmuszone. Brak skutecznych działań państwa wobec nieuczciwych holdingów zmusza te uczciwe do zmiany strategii. Ryzyko jest niewielkie, bo jeżeli państwo jest nieskuteczne w stosunku do jednych holdingów, będzie również nieskuteczne w stosunku do drugich. A jednych i drugich stać na wynajmowanie wyspecjalizowanych firm prawnopodatkowych.
  1. Polski przedsiębiorca nie ma możliwości „ucieczki” w wymuszoną optymalizację. Polskie MSP są absolutnie bez szans w nieuczciwej wojnie cenowej z dużymi podmiotami. Nie stać ich na kosztowną politykę optymalizacji. A w Polsce na małych i średnich przedsiębiorcach spoczywa w Polsce ciężar płacenia podatku CIT. Według danych resortu finansów MSP odprowadzają do budżetu ok. 75 proc. przychodów z CIT. A wpływy od holdingów międzynarodowych nie zwiększają się, mimo że ich działalność z roku na rok jest coraz bardziej intensywna.
  1. Małe i średnie firmy są skazane na nierówną walkę. Mają jednak pewne szanse, które nie są wykorzystywane ze względu na nieporadność państwa w walce z agresywną optymalizacją. Nieporadność ta często wykorzystywana jest przez państwa sąsiednie. Litwa, Czechy, Słowacja bezwzględnie wykorzystują rosnące przeświadczenie MSP o niesprawiedliwości podatkowej w Polsce. Państwa te proponują korzystniejsze rozwiązania podatkowe, jak również nieformalną zapowiedź niekontrolowania polskich podatników, którzy zdecydują się przenieść swoją rezydencję podatkową za granicę. Przenosiny następują, mimo że firmy w dalszym ciągu prowadzą faktyczną działalność gospodarczą na terenie Polski. Takie praktyki można zaobserwować szczególnie w regionach przygranicznych. To jest niewątpliwie korzystne dla samych podatników, jak również państw sąsiednich, które otrzymają dodatkowe wpływy budżetowe. Negatywne skutki odczuwa polski budżet.
  1. Dlatego stworzenie wielopłaszczyznowej strategii przeciwdziałania unikaniu opodatkowania CIT jest takie ważne. Dziś już chodzi nie tylko o uszczelnienie wpływów CIT, ale także o zahamowanie dalszego spadku wpływów z tego podatku, bo taka tendencja jest zauważalna.