Stany Zjednoczone postanowiły znaleźć luki w łańcuchach dostaw rosyjskich firm

Departament Sprawiedliwości Stanów Zjednoczonych bada „dziesiątki” rosyjskich firm pod kątem potencjalnych słabych punktów w łańcuchach dostaw, podał Reuters. Zdaniem zastępcy sekretarza sprawiedliwości Stanów Zjednoczonych Johna Demersa, proces ten może zająć wiele miesięcy, a decyzję o dalszych działaniach wobec niektórych firm może podjąć amerykański Departament Handlu, donosi TASS.

Wcześniej w czwartek 15.04.br., prezydent Biden podpisał dekret nakładający nowe sankcje na Rosję. Nowe ograniczenia amerykańskie zabraniają amerykańskim instytucjom finansowym po 14 czerwca kupowania rosyjskich obligacji rządowych w ramach pierwszej oferty. Waszyngton zapowiedział również sankcje wobec sześciu rosyjskich firm technologicznych. Ponadto Stany Zjednoczone zdecydowały się wydalić dziesięciu rosyjskich dyplomatów. Sankcje objęły również 32 osoby i stowarzyszenia. Moskwa ostrzegła przed „nieuniknioną reakcją” na nowe sankcje Waszyngtonu.

Rzeczniczka MSZ Rosji Maria Zacharowa podkreśliła, że wprowadzenie nowych sankcji USA wobec Rosji podało w wątpliwość celowość korzystania z dolara i poddała w wątpliwość wiarygodność kontrolowanych przez USA mechanizmów płatniczych. Kreml potępił dążenia Waszyngtonu do sankcji i przypomniał o zasadzie wzajemności.

Później, tego samego dnia, Biały Dom dopuścił możliwość wprowadzenia dodatkowych sankcji na Nord Stream 2. Na początku kwietnia Departament Sprawiedliwości USA zatwierdził dwa pakiety sankcji wobec gazociągu Nord Stream 2, które mają zostać przedłożone Kongresowi do zatwierdzenia w maju.

W przeddzień okazało się, że ambasador Stanów Zjednoczonych w Moskwie John Sullivan został zaproszony do asystenta prezydenta Rosji Jurija Uszakowa, gdzie amerykański dyplomata został ostrzeżony o gotowości Moskwy do zdecydowanej odpowiedzi w przypadku wprowadzenia nowych sankcji.

__________

Źródło: Reuters, TASS z 15.04.2021 r.