Światowe zmagania o dominację militarną

Rywalizacja militarna we współczesnym świecie coraz bardziej zaczyna przypominać tę z okresu „zimnej wojny”. W wymiarze globalnym główna rozgrywka prowadzona jest pomiędzy USA i Rosją, z włączającymi się Chinami. W 2001 roku Stany zjednoczony wycofały się z Traktatu o ograniczeniu rozwoju broni antyrakietowej i rozpoczęły realizację projektu nazywanego dziś „Tarczą antyrakietową”. Projekt ten wg Amerykanów skierowany miał być przeciwko państwom próbującym uzyskać broń jądrową i środki przenoszenia dla niej, czyli przeciwko Iranowi i Korei Północnej, jednak Rosja od początku postrzegała go, jako skierowanego przeciwko sobie. Obecne rozmieszczenie środków „Tarczy antyrakietowej”, jak i nasycenie nimi głównie komponentu morskiego „Tarczy”, w zasadzie potwierdza rosyjskie przypuszczenia. Rozmieszczenie to może również świadczyć o tym, że Stany Zjednoczone biorą również pod uwagę wykorzystanie swoich antyrakiet przeciwko chińskim rakietom balistycznym.

Na poziomie zbrojeń strategicznych rosyjsko-amerykańska rywalizacja przechodzi obecnie kolejną próbę. 14 czerwca 2013 roku pomimo licznych zachęt ze strony amerykańskiej, Rosja zrezygnowała z tzw. Program Nanna-Lugara, przejmując na siebie finansowanie likwidacji zdejmowanych z uzbrojenia rakiet, rezygnując z amerykańskiej pomocy finansowej na ten cel. Pomimo protestów ze strony Rosji, w listopadzie 2013 roku w m. Deveselu na południu Rumunii oficjalnie rozpoczęto pracę związane ze stworzeniem w tej miejscowości bazy sytemu antyrakietowego tworzonego przez Stany Zjednoczone i NATO. Wkrótce podobne prace mają rozpocząć się w Polsce. Obecny obraz stanu sił zbrojnych obu potencjalnych przeciwników, różni się istotnie od tego sprzed dwudziestu, trzydziestu lat. Strategiczne Siły Jądrowe i siły konwencjonalne Federacji Rosyjskiej uległy wtedy głębokiej redukcji i dopiero od kilku lat prowadzą planową rekonstrukcję swojego potencjału jądrowego. Niepokoje rosyjskie związane są nie tyle ze świadomością braku równowagi w potencjale jądrowym, ale przede wszystkim z nowymi amerykańskimi inicjatywami, które wg nich obliczone są na stworzenie warunków do wyeliminowania możliwości rosyjskich sił jądrowych, do naniesienia niszczącej odpowiedzi jądrowej.

Do inicjatyw tych należą nie tylko wspomniany wyżej, powszechnie znany system obrony antyrakietowej USA i NATO, nazywany Tarczą Antyrakietową, ale również mniej znany program tzw. Szybkiego Globalnego Uderzenia. Amerykański program Szybkiego Globalnego Uderzenia /Prompt Global Strike, PGS/ opracowywany już od kilku lat, niespodziewanie w grudniu 2013 roku został wymieniony przez prezydenta Putina i wicepremiera Rogozina, jako jedno z ważniejszych zagrożeń dla Rosji w nadchodzących latach. PGS jest inicjatywą sił zbrojnych USA polegającą na stworzeniu konwencjonalnej /nie-jądrowej/ broni rozmieszczonej na nosicielach o zasięgu międzykontynentalnym, przy pomocy, których można nanieść bardzo dokładne uderzenia w dowolnym miejscu kuli ziemskiej, w ciągu zaledwie godziny. Środkami niszczącymi tego systemu mogą być bojowe bloki dostarczane do celu z wykorzystaniem rakiet balistycznych lub hiperdźwiękowych pocisków rakietowych, poruszających się w atmosferze z prędkością nawet 20M/.

Wg rosyjskich ekspertów jednoczesne zastosowanie Tarczy Antyrakietowej i PGS, przy braku skutecznej alternatywy ze strony sił zbrojnych Rosji, może unicestwić jej potencjał jądrowy, zanim ten zdąży zareagować na amerykańskie uderzenie. W rezultacie zmasowanego użycia przez USA konwencjonalnych /nie-jądrowych/ środków strategicznych PGS, może powstać sytuacja, w której ocalały po tym ataku, rosyjski potencjał jądrowy, zostanie zneutralizowany przy pomocy systemu obrony przeciwrakietowej. Prawdopodobieństwo zaistnienia takiego scenariusza będzie tym większe, im mniej liczny będzie rosyjski potencjał jądrowy. Stąd kolejne amerykańskie propozycje kolejnych wzajemnych redukcji potencjałów jądrowych i rosyjskie uniki w tej kwestii.

Obawy Rosji o uzyskanie przez USA przewagi w zbrojeniach pozwalającej im na naniesienie wyprzedzającego, obezwładniającego uderzenia, które uniemożliwi rosyjską odpowiedź jądrową spowodowały, że FR zamierza wprowadzić /a być może już wprowadziła/ ponownie na uzbrojenie Strategicznych Wojsk Rakietowych /SWR/ awaryjnego systemu uruchomienia rakiet balistycznych „Perimetr” i dodatkowo zmodernizowania go w ten sposób, aby mógł zareagować np. na atak z użyciem rakiet manewrujących Tomahawk. Jeszcze w ZSRR dla zapewnienia odpowiedzi na ewentualny atak jądrowy ze strony USA, skonstruowano awaryjny system łączności, który automatycznie uruchamiał cały rakietowy potencjał jądrowy, w przypadku zniszczenia stanowisk dowodzenia i standardowych systemów łączności. System ten o nazwie „Perimetr” /na Zachodzie nazwany /”Martwą Ręką”/, zbudowany został w oparciu o specjalny, „dowódczy” pocisk rakietowy, który wyposażony w mocne nadajniki, przelatywałby nad terytorium kraju, przekazując komendy startowe dla wszystkich rakiet balistycznych. W grudniu 1990 r. na uzbrojenie przyjęto zmodernizowaną wersję nazwaną Perimetr-RC, która funkcjonowała do 1995 roku, kiedy to w ramach porozumienia START-1 zdecydowano o jej wycofaniu.

<czytaj cały artykuł>

____________________

Artykuł powstał na podstawie opracowania pt.: „Globalny wymiar kryzysu na Ukrainie. Analiza IBnSM”, opublikowanego w ramach analiz Instytutu Badań nad Stosunkami Międzynarodowymi, magazynu Stosunki Międzynarodowe, 18.10.2015 roku