O co chodzi? Czyli kształtowanie nowego, polityczno-gospodarczego porządku świata

Nie bez przyczyny panuje przekonanie, że pisarze dysponują swego rodzaju intuicją pozwalającą im wcześniej od innych ludzi dostrzegać zjawiska, zachodzące w otaczających ich środowiskach. Potrafią je zdefiniować i przedstawić w swoich książkach. Przyglądając się z pewnym niepokojem rozwojowi sytuacji we współczesnym świecie, warto zwrócić uwagę na słowa znanej polskiej pisarki Olgi Tokarczuk, które wypowiedziała w jednym ze swoich wywiadów: „Wszyscy mamy poczucie, że zbliżamy się do jakiegoś krytycznego punktu. Stare idee się wyczerpały, a nie powstała żadna nowa. Czasem mi się wydaje, że świat czeka teraz na wojnę. A w każdym razie na coś innego”. Natomiast noblista, autor "Blaszanego bębenka", Günter Grass wyraził opinię, że: „Trzecia wojna światowa już się rozpoczęła - i jest to wojna o podział światowych zasobów". Stwierdził on, że historycy będą się kiedyś spierać o to, kiedy dokładnie ta wojna się rozpoczęła.

Podobne odczucia mają znani i doświadczeni politycy, żeby wymienić choćby byłych ministrów spraw zagranicznych Stanów Zjednoczonych Henry Kissingera i Rosji Igora Iwanowa. Zauważają oni, że żyjemy obecnie w warunkach, kiedy poprzedni ład światowy przestał istnieć, a nowy, który byłby akceptowany przez głównych „graczy” w światowej polityce jeszcze nie powstał. Na tym polega istotna różnica pomiędzy naszymi czasami, a epoką „zimnej wojny”. Co prawda zachowały się jeszcze instytucje międzynarodowe z tamtego okresu, z ONZ na czele i formalnie funkcjonują powstałe wcześniej zasady prawa międzynarodowego. Jednak w samej rzeczy, jak to zademonstrował kryzys ukraiński, instytucje te stają się coraz mniej efektywnymi, a normy prawa międzynarodowego naruszane są powszechnie i przegrywają z interesami politycznymi. Okres przejściowy w stosunkach międzynarodowych w nieuzasadniony sposób przeciągnął się i dalsze opóźnienie z rozwiązaniem tych problemów grozi poważnymi konsekwencjami. Dotyczy to przede wszystkim kwestii bezpieczeństwa międzynarodowego, dla którego zagrożenia rosną w szybkim tempie.

W trwającej epoce neoliberalnej na drugi plan zeszły kwestie różnic ideologicznych w stosunkach międzynarodowych, natomiast coraz większe znaczenie ma walka o dominację ekonomiczną i nowy podział „dóbr”, co niepokojąco przypomina okres przed I wojną światową.

Są podstawy, aby mówić, że groźba wybuchu wojny jądrowej jest znacznie bardziej prawdopodobna niż to było w czasach „zimnej wojny”. Stany Zjednoczone i Rosja przerwały lub zamroziły rozmowy związane z ograniczeniem i kontrolą zbrojeń jądrowych. W warunkach braku dialogu na szczeblu politycznym i szybko rosnącego braku wzajemnego zaufania, prawdopodobieństwo zaistnienia niesprowokowanych incydentów, w tym również z bronią jądrową, rośnie w sposób istotny. Rośnie również w sposób istotny zagrożenie powstania konfliktów lokalnych. W gospodarce panuje klimat braku zaufania, sankcje ekonomiczne i ograniczenia inwestycyjne, powodujące globalne spowolnienie jej wzrostu.

Wydaje się, że kluczowym dla właściwej oceny obecnej sytuacji politycznej na świecie i towarzyszących jej wydarzeń politycznych jest zrozumienie zachodzących procesów geopolitycznych. Warto się im bliżej przyjrzeć by dostrzec, jakie są motywy geopolityczne rozwoju obecnej sytuacji na świecie i jak wygląda rywalizacja o miejsce w światowej geopolityce.

Dla swego rodzaju przypomnienia, a dla mniej obeznanych z geopolityką – uświadomienia, zacząć należałoby od H. Mackindera, który w 1904 roku stworzył pierwszą geopolityczną regionalizację świata. Mackinder uważał, że masa lądowa i ogromne zasoby naturalne i ludzkie tzw. Heartlandu /część Eurazji - Rosja, Europa Wschodnia, Azja Centralna, Kaukaz i Chiny Zachodnie/ predysponują go do odgrywania decydującej roli w historii i rozwoju geopolitycznym świata. Jako Brytyjczyk, ostrzegał przed zdominowaniem Heartlandu przez Niemcy, a szczególnie przed podporządkowaniem go Niemcom i Rosji. Po II wojnie światowej geopolitycy amerykańscy z N.J. Spykman’em na czele, wykorzystywali logikę rozumowania Mackinder’a do udowodnienia tezy o możliwości zdominowania świata przez tzw. Island World (zewnętrzny półksiężyc), który utożsamiali z USA. Warunkiem uzyskania hegemonii było uzyskanie przez Amerykę przewagi powietrznej i morskiej nad Heartlandem, np. przez stworzenie globalnej sieci swoich baz wojskowych i dominacji na morzach.

<czytaj cały artykuł>

____________________

Artykuł powstał na podstawie opracowania pt.: „Globalny wymiar kryzysu na Ukrainie. Analiza IBnSM”, opublikowanego w ramach analiz Instytutu Badań nad Stosunkami Międzynarodowymi, magazynu Stosunki Międzynarodowe, 18.10.2015 roku