Technologiczna rywalizacja czy wojna ekonomiczna

W jednym z naszych wcześniejszych artykułów zastanawialiśmy się czy zatrzymanie przez kanadyjską policję, wiceprezes chińskiej firmy Huawei Wanzhou Meng, wynika rzeczywiście z oskarżeń Waszyngtonu  wobec tej osoby, o złamanie reżimu anty-irańskich sankcji handlowych, czy faktycznym celem jest sam chiński gigant telekomunikacyjny i jego plany międzynarodowej ekspansji. Minęło kilka miesięcy i w zasadzie nie ma już, co do tego wątpliwości. Amerykanie podjęli skoordynowane działania polityczne, ekonomiczne i administracyjne mające na celu, nie tylko wyeliminowanie Huawei z rynku amerykańskiego, ale obliczone w zasadzie na rozbicie firmy i przejęcie jej kontraktów w dziedzinie rozwiązań telekomunikacji mobilnej 5G.

Rozpatrując tę kwestię z punktu widzenia wywiadu gospodarczego, nie możemy nie zauważyć, że amerykańskie działania wykraczają daleko poza legalną działalność rynkową. W zasadzie sprawę Huawei można rozpatrywać, jako klasyczny przykład działań w ramach wojny ekonomicznej, w której przestają obowiązywać ustalone reguły międzynarodowej współpracy ekonomicznej, zasady WTO, czy Banku Światowego. Wojny, której skutki odczuje cała światowa gospodarka, z polską gospodarką włącznie. Świadomość zachodzenia tych zjawisk, które nawet trudno nazwać procesami gospodarczymi, powinna towarzyszyć każdemu przedsiębiorcy, podczas planowania swojej większej lub mniejszej działalności biznesowej. W świecie gospodarki „naczyń połączonych”, w której technologie telekomunikacyjne odgrywają ogromną rolę, ryzyko wynikające z niedocenienia konsekwencji, jakie mogą dla nas mieć zmagania światowych mocarzy, jest zbyt duże, aby go nie uwzględniać w planowaniu własnej przyszłości gospodarczej.

Dlatego warto bliżej przeanalizować amerykańsko-chińską rozgrywkę wokół Huawei, bo wkrótce może się okazać, że dotychczasowe wzajemne okładanie się cłami importowymi, to dopiero przygrywka w wojnie ekonomiczno-handlowej pomiędzy USA, a Chinami.

Amerykański atak.

Sankcje USA wobec największego chińskiego producenta urządzeń mobilnych, Huawei, oznaczają, że wojna handlowa między Stanami Zjednoczonymi, a Chińską Republiką Ludową osiągnęła nowy poziom. Sankcje poważnie zagrażają gigantycznemu biznesowi z obrotem przekraczającym 100 miliardów dolarów rocznie. To, co się dzieje, jest tylko pierwszym znakiem globalnego procesu, który zmieni cały światowy handel.

19 maja amerykański Departament Handlu umieścił Huawei na czarnej liście firm zagranicznych, z którymi firmy amerykańskie nie mogą handlować. Jako uzasadnienie tych środków Waszyngton oskarżył chińską firmę o szpiegostwo przemysłowe, oszustwa finansowe, naruszenie sankcji wobec Iranu i szereg innych przestępstw - łącznie 13 punktów. Amerykańscy urzędnicy już powiedzieli Reuters’owi, że decyzja ta utrudni sprzedaż największemu producentowi sprzętu telekomunikacyjnego na świecie, ze względu na zależność od amerykańskich dostawców komponentów i oprogramowania.

Pierwszą firmą, która odpowiedziała na zarzuty amerykańskiej administracji była firma Google, która natychmiast zablokowała możliwość aktualizacji systemu Android na chińskich smartfonach i dostępu do popularnych usług. Nowa generacja smartfonów chińskiej firmy nie będzie miała dostępu do usług Google, w tym sklepu z aplikacjami Google Play, przeglądarki Chrome, Gmaila, YouTube i Google-map. Takie posunięcie, na które zresztą liczyły władze amerykańskie, może doprowadzić do całkowitego braku konkurencyjności chińskich smartfonów, poza ChRL.

Po Google, zawieszenie współpracy z chińskim gigantem ogłosili najwięksi amerykańscy producenci sprzętu, Intel, Qualcomm, Xilinx i Broadcom. Tak, więc, oprócz problemów z oprogramowaniem Google, które dotknęły przytłaczającą większość smartfonów Huawei, chińskiemu gigantowi stworzono również problemy w zakresie telefonicznego, komputerowego i telekomunikacyjnego hardwaru.

No i na koniec Huawei otrzymała jeszcze jeden cios z nieoczekiwanej strony. W prasie pojawiły się pogłoski, że brytyjska firma ARM, za pomocą której chiński gigant telekomunikacyjny opracował i wyprodukował własne procesory Kirin, odmówiła udzielenia koncesji Huawei. ARM stwierdził, że musi zaprzestać dzielić się swoją technologią z Huawei, aby podporządkować się sankcjom nałożonych na chińską firmę przez USA.

<czytaj cały artykuł>

__________

Autor: dr Krzysztof Surdyk